Ψ

Psychologia.XMC.PL

Procesy Poznawcze Postrzeganie Myślenie Personality

    mistrz i małgorzata
    akcja spektaklu rozgrywa się w realiach komunistycznej rosji lat tych przybycie tajemniczego wolanda i jego niezwykłej świty zmienia życie

*** Koncepcja Psychologiczna Junga ***

Konsekwentnie do swoich poglądów, podejście racjonalne w psychologii jako nauce uważał za jedno z wielu możliwych, podkreślając – także w swojej teorii typów psychicznych – rolę uczuć i intuicji. Myśl psychologiczna Junga, jego poglądy na strukturę i funkcje psychiki są wyrażone w kategoriach psychologicznych, lub w kategoriach, których sens jest sensem psychologicznym. Jego poglądy – aczkolwiek jako biolog (lekarz) wiązał psychiczne funkcjonowanie człowieka z jego strukturą bio­logiczną – nie noszą znamion redukcjonizmu. Referencje w kierunku bio­logicznych aspektów funkcjonowania człowieka są zrozumiałe właśnie nie ­redukcyjnie, jeśli się uwzględni jego systemowy obraz człowieka, jego w ogóle systemową wizję świata, w której to co materialne i to co duchowe stanowi jedność poprzez jedność zasad, a niekoniecznie jedność bytu. Wy­daje się jakby człowiek (jako osoba) był przez Junga dostrzegany podobnie jak widzieli go filozofowie greccy: jako swoistą egzemplifikację natury i praw kosmosu. Jest to jednak tylko dygresja. Energia psychiczna – libido – nie jest przez niego redukowana do żadnej innej (np. popędowej) energii, co stanowiło jeden z podstawowych przedmiotów kontrowersji między nim a Freudem.

Całość psychiki jest nazywana przez niego jaźnią lub osobowością. Jaźń to zarówno obszar świadomy psychiki, jak i nieświadomy. Między ty­mi obszarami dokonuje się przepływ stałej ilości energii psychicznej. Dys­trybucja energii pomiędzy świadomość a nieświadomość dokonuje się zgod­nie z określonymi przez Junga zasadami. Te zasady to zasada ekwiwalen­cji – zniknięcie określonej ilości energii w jednej formie, pociąga za sobą pojawienie się jej w innej formie – oraz zasada entropii, zgodnie z którą sprzeczności psychiczne równoważą się w toku rozwoju względnie nie­zmiennej postawy Psychikę traktuje Jung jako względnie zamknięty samoregulujący się system energetyczny. Energię psychiczną należy rozu­mieć jako intensywność procesów psychicznych, a jej źródłem jest stałe napięcie między świadomością i nieświadomością. Przy stałej ilości energii psychicznej zmienna jest jej dystrybucja. Im mniej jest energii psychicznej w obszarze świadomości, tym więcej jest jej w obszarze nieświadomości -relacja odwrotna nigdy nie jest w pełni możliwa, gdyż nieświadomości nie można do końca rozjaśnić. To ostatnie stwierdzenie może być zrozumiałe tylko przy uwzględnieniu charakterystycznego dla Junga sposobu widze­nia nieświadomości. W nieświadomości Jung wyróżnia dwa poziomy: nie­świadomość indywidualną i nieświadomość kolektywną (zbiorową). Nie­świadomość indywidualna to obszar doświadczeń nieświadomych, właści­wych określonej jednostce. Powstaje ona w toku rozwoju indywidualnego i zawiera treści stłumione lub zapomniane przez jednostkę. Nieświado­mość kolektywna obejmuje przede wszystkim formalne, beztreściowe for­my zachowań (archetypy), wspólne grupom kulturowym (np. plemionom) lub w ogóle wszystkim ludziom. Świadomość i nieświadomość są wzglę­dem siebie komplementarne. Proces rozwoju polega na poszerzeniu się po­la świadomości o treści zawarte w nieświadomości indywidualnej i częścio­wo kolektywnej o rozpoznawanie archetypowych form zachowania. O nie­bezpieczeństwach związanych z tym procesem będzie dalej mowa.

W koncepcji Junga bardzo istotną rolę w strukturze psychiki odgrywa Ego – Ja. Wylania się ono stopniowo z jaźni w procesie rozwoju (pierwsza faza indywiduacji), krystalizuje się, aby następnie w drugiej fazie indywi­duacji ulec rozbiciu i reorganizacji na wyższym, dojrzałym poziomie. Ego “to zespół wyobrażeń, który stanowi centrum poła świadomości i posiada wysoki stopień ciągłości i tożsamości”. Ten zespół wyobrażeń odpowiada temu, co dziś nazwalibyśmy obrazem własnej osoby (Self concept) Jest Ego “podmiotem wszelkich osobowych aktów świadomości”. W pierwszej fazie rozwoju Ego tworzy się w wyniku oddziaływania środowiska naturalnego i społecznego na jednostkę. Jak pisze Jung: “sto­sunek między jakąś treścią psychiczną a Ego stanowi kryterium jej uświa­domienia”. Ego, będąc centrum pola świadomości, jest strukturą złożoną, której nie można opisać wyczerpująco. Ta ograniczona możliwość opisu Ego wynika między innymi z jego podstawowej funkcji: poszerzania pola świadomości o treści nieświadome. Aktywność Ego w tym kierunku spra­wia, że cechuje go swoista zmienność, przy równoczesnej “ciągłości i tożsa­mości”. Rola Ego w życiu psychicznym jednostki ujawnia się szczególnie wyraźnie w procesie rozwoju – w drugiej fazie indywiduacji, kiedy to od Ego zależy powodzenie całego procesu.  Ego posiada swoją komponentę somatyczną, na którą składają się uświadomione procesy fizjologiczne – wrażenia endosomatyczne, oraz komponentę psychiczną. Pisząc o genezie Ego Jung stwierdza, że

“…wyłania się ono zrazu ze zderzenia czynnika somatycznego ze środowiskiem
a kiedy pojawi się już jako podmiot, rozwija się dzięki dalszym zderzeniom za­równo ze środowiskiem, jak i ze światem wewnętrznym”.

Ego – co Jung mocno podkreśla – nie jest pełną osobowością, jest to je­dynie świadomy obszar osobowości.
Ego posiada swoją jakby społeczną reprezentację – jest nią Persona. Persona to obraz Ja przedstawiany innym ludziom. Persona nie odpowia­da dokładnie Ego, jej funkcją jest z jednej strony ochrona Ego przed świa­tem, przed utratą intymności, a z drugiej strony tworzenie więzi między Ego i światem innych ludzi. Poważnym problemem psychologicznym jest zdolność różnicowania przez jednostkę własnego Ja i własnej Persony, zdolność do nieutożsamiania ich ze sobą. Utrata tej zdolności, traktowanie Persony jako Ego pogrąża jednostkę w nieprawdę co do niej samej. Perso­na – maska – powinna pozostać maską. Współcześnie maska ma raczej negatywne konotacje. Budzi podejrzenie, że w grę wchodzi nieprawda, mi­styfikacja. Pamiętać jednak trzeba, skąd termin ten się wywodzi. W grec­kiej tragedii antycznej maski odgrywały dlatego tak istotną rolę, gdyż przedstawiały jakby istotę osoby dramatu. W prostym skrócie plastycz­nym ujmowały to, co było decydujące dla poczynań osoby, zwłaszcza mo­ralnych. Maska wyrażała esencjonalną prawdę o osobie. Wydaje się, że jest to moment bardzo ważny, o którym często zapominamy Moralne obli­cze człowieka – w najgłębszym tego słowa znaczeniu – jest tym, co decydu­je o kontaktach międzyludzkich. Każda sytuacja społeczna jest w swej istocie sytuacją moralną. Tak więc maska z definicji niejako powinna za­wierać istotny komunikat o człowieku. To, że maska może wyrazić coś, czego w istocie nie ma, jest konsekwencją nieprawidłowości rozwoju. Lu­dzie uczą się w ciągu życia tworzyć maski, które okłamują innych, a co gorsze samych posiadaczy tych masek. Jest to problem nie tylko moralny, ale i psychologiczny i społeczny. Jak dalej zobaczymy, Jungowi chodziło o to, aby człowiek używał maski zgodnie z jej pierwotnym znaczeniem.
Maska tworzy się w pierwszej fazie indywiduacji. Kształtuje się i roz­wija w określony sposób pod wpływem czynników zewnętrznych o chara­kterze społecznym i kulturowym. Jednostka, w tej pierwszej fazie swojego rozwoju, otrzymuje wiedzę o warunkach, na jakich może być społecznie akceptowana, oraz o wymaganiach społecznych, których spełnienie gwa­rantuje nie tylko społeczne przystosowanie, ale i dobrą pozycję w świecie. Wymagania czy standardy społeczne tworzone są w danej społeczności zgodnie z wzorcami kulturowymi właściwymi tej społeczności. Niektóre z tych wzorców mają charakter bardziej, inne mniej uniwersalny. Doty­czyć one mogą zarówno sposobów pełnienia ról społecznych, których jed­nostka coraz więcej zaczyna pełnić w miarę wzrastania i dojrzewania, jak i dozwolonych sposobów zaspokajania potrzeb i uzewnętrzniania emocji. W procesie rozwoju kształtowanie się maski obejmuje dwa jakby jej aspe­kty: wewnętrzny i zewnętrzny. Zewnętrzny aspekt maski to taki obraz własnej osoby, który jednostka prezentuje innym ludziom. Maska może ujawniać się wobec innych albo bezpośrednio – poprzez działania jedno­stki, albo poprzez różne formy ingracjacji (np. self presentation). Nie moż­na zakładać, że maską jednostka chce wprowadzić w błąd swoje społeczne otoczenie. Maska jakby “wygładza” to wszystko, co jeszcze nie spełnia w pełni społecznych oczekiwań, stanowi wyraz swoistej korekty w obrazie własnej osoby korekty zazwyczaj dokonywanej w dobrej wierze, w przeko­naniu, że w jakimś stopniu społecznie pożądane cechy już się posiada, lub że niebawem będzie się je posiadało. Z maski usuwane są charakterystyki, które mogą być społecznie nieakceptowane. Same w sobie mogą one być moralnie obojętne lub wręcz pozytywne, ale, z uwagi na standardy otocze­nia mogą być ukrywane, tłumione. Podziwiana w niektórych kulturach np. powściągliwość w okazywaniu uczuć może doprowadzić do stłumienia wrażliwości emocjonalnej, która sama w sobie może być dobra, jeśli stano­wi odpowiedź na wartości. Podobnie w niektórych rodzinach pod wpływem jednej z osób kształtować się może wzorzec tzw. powściągliwości w okazy­waniu uczuć, próba sprostania temu wzorcowi narzucanemu innym może doprowadzić do obniżenia wrażliwości emocjonalnej, wrażliwości na in­nych – nieokazywanie uczuć traktowane będzie jako cnota, rezultatem może być brak więzi emocjonalnej w rodzinie. Inny przykład: podkreśla się np. różnice w postawach intro- i ekstrawertywnych między ludźmi Wscho­du i Zachodu. Jednostka wychowana w społeczeństwie amerykańskim bę­dzie miała niewielką “siłę przebicia”, jeśli będzie rozwijać postawy kon­templacyjne, introwertywne. Z kolei dla ludzi wychowanych w kulturze Dalekiego Wschodu ekstrawertywne zachowania Europejczyka czy Ame­rykanina będą nie do przyjęcia (por. Hall, 1984). Tak więc cechy niezgodne ze społecznymi oczekiwaniami są tłumione i znajdą się w tym obszarze nieświadomości indywidualnej, który nazwany jest cieniem.

Read More Click »

*** Psychologia wg. Gustava Junga ***

Carl Gustav Jung urodził się 26 lipca 1875 roku w Keßwil (kanton Turgowia) w Szwajcarii. Szkołę i studia medyczne ukończył Jung na Uniwersytecie Bazylejskim. Doktoryzował się na podstawie pracy O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych. Był psychiatrą, psychoanalitykiem , twórcą psychologii analitycznej i teorii archetypu. Poglądy jego wywarły wpływ na psychiatrię, psychoanalizę i filozofię. Rozwinął teorię “libido”, jako podstawy życia psychicznego, pojmował jednak “libido”, nie tylko seksualnie, jak Z. Freud, ale także jako żądzę władzy, “wolę” A. Schopenhauera i “elan vital” H. Bergsona W jednej ze swych prac C.G. Jung zawarł stwierdzenie, które zapewne może zadziwiać, a nawet szokować psychologów, którym bliski jest pozy­tywistyczny ideał nauki: każda teoria osobowości jest odbiciem problemów jej twórcy. Swoje prawo do takiego stwierdzenia potwierdzi Jung, wskazu­jąc wyraźnie na te wątki własnej biografii – więcej – na te dramatyczne wydarzenia z własnego życia, które legły u podstaw jego własnej teorii osobowości. W jakim stopniu stwierdzenie to jest prawdziwe w odniesie­niu do innych teorii, jest sprawą osądu biografów ich twórców (por. Nuttin, 1968- Freud i Adler wg typologii Junga). W przypadku Junga nie można oddzielić jego koncepcji, zwłaszcza koncepcji rozwoju, od historii jego ży­cia. Teoria jego ma swoje źródło w jego osobistym doświadczeniu, którego z kolei nie można odrywać od tła, jakim była cała jego formacja intelektu­alna: ogromnie wszechstronne zainteresowania i erudycyjna wiedza z bar­dzo różnych obszarów. Specyficzna wrażliwość Junga zdecydowała o spe­cyfice doświadczenia osobistego, a to zostało następnie opisane i zinterpre­towane za pomocą kategorii i terminów pochodzących także spoza obszaru psychologii; z dziedzin tak od niej różnych, jak mistyka, etnologia, alche­mia. Drugim bardzo ważnym źródłem jego teorii była szeroka (niepomier­nie szersza niż u Freuda) praktyka kliniczna. Ta tak bardzo szeroka per­spektywa, z jakiej Jung patrzył na dane psychologiczne, terminologia obca psychologii – często odbierana jako dziwaczna, a najczęściej niezrozumia­ła bez zaplecza w postaci tej wiedzy, z jakiej Jung czerpał (np. mitologia, rytuały religijne – to tylko dwa momenty z tych, które prawdopodobnie wyznaczyły małą popularność jego teorii, ograniczając ją do dość wąskiego kręgu “wyznawców” Junga. Dzisiaj w epoce badań interdyscyplinarnych, bardziej powszechnego zainteresowania antropologią kulturową, po­wszechnej niemal aprobaty dla myślenia systemowego, język koncepcji Junga przestał być ezoteryczny. Nie jest to jedyny i najważniejszy powód wzrastającego ciągle zainteresowania jego poglądami. Można zaryzyko­wać twierdzenie, że swymi poglądami na człowieka, na jego rozwój, Jung wyprzedził swoją epokę. Duch Czasu – o którym pisze Franki – był w okresie powstawania tej koncepcji inny, jego patologię trafnie ujmowała psychoanaliza Freuda. Koncepcję Junga cechuje swoisty profetyzm – ujął Ducha epoki, która rozpoczęła się dopiero po II wojnie światowej, przewi­dział charakter tego ducha i opisał jego patologię: frustrację egzystencjalną, nerwicę noogenną – używając terminologii Frankla. Mało zrozumiały dla swoich współczesnych, staje się Jung coraz bardziej obecny w naszych czasach.
Jung utrzymywał kontakty z wybitnymi współczesnymi fizykami. Inte­resujący jest na przykład dwugłos o nieświadomości Junga i Pauliego (fi­zyka, laureata nagrody Nobla). Znajomość podstawowych problemów współczesnej fizyki pozwoliła mu odrzucić freudowski model psychoanali­zy, który nawiązywał do newtonowskiego rozumienia świata, i doprowa­dziła do rozwinięcia koncepcji ocenianej dzisiaj jako zgodna z ideami fizy­ki jądrowej i z teorią systemów. W książce Jung pisał:

“Prędzej czy później i tak dojdzie do istotnego zbliżenia fizyki atomowej i psy­chologii nieświadomości, ponieważ obie te dziedziny wiedzy – niezależnie od siebie i z przeciwnych stron – wnikają w dziedzinę tego, co transcendentalne”.

Zdaniem Capry “wiele różnic między Freudem a Jungiem przypomina różnice między fizyką klasyczną a nowoczesną, między mechanistycznym paradygmatem a holistycznym”. Poglądy Freuda na dynamikę zjawisk psychicznych (aparatu psychicznego stanowiącego część skomplikowanej maszyny biologicznej) ulegały w ciągu jego życia pewnym zmianom, nigdy jednak nie zmieniała się jego zasadnicza “kartezjańska” orientacja, roz­dzielająca ciało od duszy i redukująca tę ostatnią do procesów biologicz­nych. Jung natomiast

“…nie interesował się zbytnio wyjaśnianiem zjawisk psychicznych w katego­riach poszczególnych mechanizmów; starał się on raczej zrozumieć psychikę człowieka w jej ogólnym wymiarze, przywiązując szczególną wagę do zbadania stosunków łączących psyche z szerszym środowiskiem człowieka”.

Zdaniem Capry, teoria Junga nosi cechy teorii systemowej, chociaż nie mógł on jeszcze posługiwać się językiem teorii systemów. Podobnie jak Freud

“…wykorzystał pojęcia z zakresu fizyki klasycznej, znacznie mniej odpowiada­jące opisowi funkcjonowania żywych organizmów. W konsekwencji teoria ener­gii psychicznej (libido) Junga bywa miejscami nieco niejasna”.

Podkreślając poważne znaczenie teorii Junga dla współczesnej psycho­logii i psychoterapii, Capra stwierdza, że

“byłaby (ona) jeszcze bardziej przydatna, gdyby została sformułowana na nowo
za pomocą nowoczesnego języka systemowego”.

Poszukując najlepszej formuły ujęcia swych idei, Jung wielokrotnie od­wołuje się do pojęć współczesnej mu, rodzącej się fizyki jądrowej. Widać to wyraźnie w tak ważnej dla psychologii kwestii, jak próba wyjścia poza deterministyczne ujęcie zjawisk (ujęcie charakterystyczne dla Freuda). Jung uważał, że fakty i procesy psychiczne powiązane są ze sobą nie tylko przyczynowo (kauzalnie), lecz również bezprzyczynowo (akauzalnie) :

“Dla określenia bezprzyczynowych związków między symbolicznymi wyob­rażeniami w wewnętrznym świecie psychicznym i zdarzeniami w rzeczywisto­ści zewnętrznej, wprowadził termin synchronizm. Jung uważał te synchronicz­ne związki za szczególny przykład ogólniejszego akauzalnego uporządkowania umysłu i materii. Dziś, 30 lat później, pogląd ten zda się znajdować potwier­dzenie w fizyce. (…) fizycy również rozróżniają obecnie związki kauzalne (czyli lokalne) oraz akauzalne (czyli nielokalne”).

Specyficzny, różny od freudowskiego, był stosunek Junga do psycholo­gicznego poznania. We wstępie do wykładów wygłoszonych w Yale w 1937
roku sformułował wyraźnie swoje metateoretyczne założenia:

“… jestem przede wszystkim empirykiem i jako taki przyjmuję fenomenologicz­ny punkt widzenia (…) dorywcze rozważania, wychodzące poza samo groma­dzenie i klasyfikację doświadczeń, nie stoją bynajmniej w sprzeczności z zasa­dami naukowego empiryzmu (…) doświadczenie bez refleksji jest czymś niemo­żliwym, ponieważ doświadczenie jest procesem asymilowania, bez którego w ogóle nie może być zrozumienia (…) do faktów psychologicznych podchodzę z punktu widzenia nauk przyrodniczych, nie zaś filozoficznych”.

Read More Click »